W niniejszym blogu znajdziecie recenzje publikowane najpierw na portalu gastronauci.pl a później na zomato.pl od 2007 roku. Odwiedzam lokal zawsze incognito - fotografuję dyskretnie, co może wiązać się niestety czasem z gorszą ich jakością. Wiele recenzji zza granicy, z miast, których zomato nie monitoruje znajdziecie tylko tutaj. Jeśli to możliwe, są dostępne również na tripadvisor.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Meat pogromiony burakiem

W 2014 roku na początku Koszykowej (przy placu na Rozdrożu) powstał Aneks Kulinarny, lokal specjalizujący się w moich ulubionych mulach. Niestety, przetrwał na tyle krótko, że nie zdążyłem go odwiedzić ponownie. Wkrótce pojawili się tu Pogromcy Meatów.
Niespecjalnie miałem ochotę tu szybko zawitać, ponieważ: po pierwsze „ukatrupili” moje mulowe eldorado, po drugie zaoferowali trywialne w zasadzie burgery, po trzecie stali się szybko zbyt modni na zasadzie – wypada tu wpadać.
Jako człek niespecjalnie podążający za tłumem nie paliłem się zatem do odwiedzin.

Niemniej dziś, kierując się od trasy Łazienkowskiej pod parlament (w proteście przeciwko absurdalnym Kukizowym zmianom w Konstytucji) skonstatowałem, że w okolicy poza Meatami nie ma w zasadzie nic do szybkiego przekąszenia. Dobra okazja, by połączyć przyjemne (a raczej konieczne) z pożytecznym.

20160210_123632
W klitce po Aneksie nie zaszły w zasadzie w wystroju żadne zmiany. Jeśli już, to raczej a gorsze. Ta sama lada, obłędnie bijąca po oczach popartowa podłoga, natomiast znikły stoliki zastąpione przez wysokie barowe krzesła i lady konsumpcyjne. Nie przepadam za konsumpcją na półstojąco, ale nie mam wyboru. W międzyczasie obserwuję, jak recenzentka z konkurencyjnego portalu miota się z aparatem robiąc zamieszanie.20160210_123838
Menu co prawda wypisane na tablicy kredą, ale z poprzednich recenzji widzę, że dość stabilne. Ceny jak na burgery (i samoobsługę w końcu) dość wygórowane, dochodzą do trzydziestu złotych. Przy czym dania mięsne jakoś mało dla mnie pociągające – ani poliki, ani żebro, ani kaczka ani broń Boże ozór nie oczarowały mnie. Wybrałem zatem wersję wege (przy okazji najtańszą) … stałem się zatem dosłownie pogromcą meatu.
Lokal chlubi się własnym wypiekiem bułek, w istocie są niezłe. Na hamburger wegetariański obecnie składa się plaster buraka, czerwona cebula, sałata verde, pieczona papryka, ser owczy, prażone kiełki i siewki. 20160210_125043Przygotowywanie każdej porcji trwa dobre parę minut, nie jest to zatem stricte fast food. Jeśli już, to Fast foodowy mercedes a nie trabant. A smak w istocie urzekający, dip pełny wysublimowanego, nierozpoznawalnego na pierwszy rzut kubka smakowego smaku. Lepszy nawet od Krowarzyw. A od niedawno opisanego słodkiego eksperymentu z Solca lepszy o rząd wielkości.
I byłoby znakomicie, gdyby nie fakt, że naprawdę duży hamburger, starannie opakowany w papier i podany na papierowej tacce trudno jest paszczowo ugryźć. Sztućców (jak w przyzwoitym amerykańskim drugstorze) nie przewidziano, zatem przy pierwszym kęsie połowa wysypuje się, całe szczęście na podaną tackę. Mnie ten sposób odżywiania nie podnieca …
Ogólna ocena jest jednak pozytywna, niepowtarzalna kompozycja w dużej części (aczkolwiek nie do końca) niweluje niewygodę konsumpcji. Niemniej dla mnie ten przybytek kultowym nie jest.

Pogromcy  Meatów

ul. Koszykowa 1
Warszawa
tel. 505 703 508
/www.facebook.com/Pogromcy-Meatów/

 

Pogromcy Meatów Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

środa, 10 lutego 2016, le5zek
Meat pogromiony burakiem może być,wege,hamburger,Śródemieście,Warszawa

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
view my food journey on zomato! Zobacz moją gastroprzygodę na Zomato! view my food journey on zomato!